środa, 10 lipca 2013

Epilog

                           *** 15 lat po ślubie ***

Od ślubu minęło 15 lat. Ja i Michał z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej szczęśliwi.
9 miesięcy po ślubie urodziło nam się trzecie dziecko- zdrowy chłopiec, którego nazwaliśmy Krystian. Michał oszalał z radości, gdy pierwszy raz wziął go na ręce.
Teraz Matt ma 18 lat i wyrósł na przystojnego chłopaka, który zaraził się miłością do siatkówki od Michała i teraz gra w Jastrzębskim Węglu. 
Blanka ma teraz 16 lat i wyrosła na piękną i rudą dziewuchę. Powiem szczerze, że nie jest jak typowa nastolatka. Nie buntuje się, nie sprawia większych kłopotów. Pomaga mi i Michałowi zawsze, kiedy tylko stwierdzi, że nie damy rady.Ona też uprawia siatkówkę, tylko w żeńskim Jastrzębskim Węglu.
Krystian ma 15 lat i także poszedł w stronę sportu, tylko że on woli kształcić się w stronę piłki ręcznej. Nie zabronimy mu tego, bo przecież to jego wybór.
Michał skończył karierę siatkarza w wieku 38 lat i został trenerem Jastrzębskiego Węgla, a mnie przyjęli jako fotografa do tego samego klubu. 

- Mamooo! Gdzie moje ochraniacze na kolana?!- Matt wydarł się na cały dom 
- Nie wiem!- odkrzyknęłam robiąc Blance i Krystianowi kanapki do szkoły
- Dobra mam!!- wrzasnął po ok. 15 minutach
- Hej kotku- Michał stanął za mną, pocałował w policzek i przytulił się do moich pleców
- Cześć Misiek- odwróciłam się do niego przodem, a on wpił się w moje usta
- Mamo, szybko, bo się spóźnimy do szkoły- tą chwilę przyjemności przerwała nam Blanka. Oderwałam się niechętnie od mojego męża i podałam kanapki z serem i szynką Blance, a z nutellą Krystianowi, który właśnie przyszedł. Złapali jedzenie i popędzili do samochodu, a Michał znowu zaczął mnie całować. 
- Dawno nie mieliśmy chwili dla siebie- mruknął zmysłowo do mojego ucha, a ja tylko kiwnęłam głową na znak, że się zgadzam.
- Mamo no szybko. Za 10 minut zaczynają się lekcje!- do kuchni wpadła zła Blanka
- No już- uśmiechnęłam się radośnie i podreptałam w stronę wyjścia, łapią jeszcze klucze do volva.
- No szybciej!- krzyknęła
- Ja mam 36 lat, czego ty ode mnie wymagasz...- powiedziałam roześmiana
Młoda nic juz nie powiedziała, tylko wsiadła do samochodu
Będąc już pod szkołą Krysti jak zwykle żegnał się w nietypowy sposób
- Dobra to ja spadam. Albo jeszcze nie... Albo dobra nie ważne- machnął ręką- Chociaż nie. 
- Krystian- spojrzałam na niego z mina typu --__-- - Mówisz czy nie?
- Pamiętasz, że macie dzisiaj z tatą przyjść na mój mecz?- zapytał z obawą w oczach
- Kochanie- potargałam jego włosy- Pewnie, że pamiętam. Przyjdziemy, nie martw się- uśmiechnęłam się serdecznie i ucałowałam w policzek- Leć już, bo się spóźnisz
Pomachał szybko i pobiegł do drzwi szkolnych.
Widzą, że do szkoły wchodzi też Blanka pojechałam do domu po aparat...

                         ***  Kilka godzin później. Mecz Krystiana ***

Mecz no jak to mecze piłki ręcznej... Spokojnie nie było, ale drużyna Krystiego wygrała 48 : 43. 
Młody cieszył się niesamowicie, no ale nie dziwię się mu, bo w końcu zdobyli drużyną Mistrzostwo Polski w piłce ręcznej chłopców 15-18.
- Brawo synek!!- krzyknęłam, ściskając go z całej siły

                     *** W tym samym czasie. Spodek ***

- Jenyyy- jęknęła podekscytowana Blanka, rozglądając się po hali- Jak tu jest super
- Nooo..- przytaknęła jej nieco znudzona przyjaciółka- A poczekaj aż poznasz mojego brata- pisnęła
- Poznam go?!- jeszcze bardziej się zachwyciła, a jej przyjaciółka kiwnęła na potwierdzenie- Iga kocham cię normalnie!
- Nie drzyj się tak- zgromiła Blankę wzrokiem
- Sorki- pisnęła przerażona Blan
Zeszły do sektora dla rodzin i czekały aż rozpocznie się mecz. Asseco Resovia prowadziła 2 : 1.
Gdy rozpoczął się czwarty set, Blanka powiedziała przyjaciółce na ucho:
- Iga, ten koleś w pasiastej bluzie z numerem 16, dwa rzędy nad nami cały czas się na mnie patrzy
- No i co?- zapytała zirytowana
- No fajny jest- zarumieniła się lekko Blanka
Ignaczakowa bez żadnego skrępowania odwróciła się w stronę tego chłopaka, roześmiała się i pomachała do niego by przyszedł do nich. Blanka szybko zapuściła tak zwanego 'buraka' i odwróciła się szybko w stronę parkietu.
Iga chwilę rozmawiała z tym chłopakiem, a on podszedł do Blanki i usiadł obok niej.
- Hej jestem Sebastian \Ignaczak- wyciągnął do niej rękę z wielkim uśmiechem na twarzy, a ona się zawstydziła i zdziwiła jednocześnie
- Cześć. Miło mi. Ja jestem Blanka Kubiak- uśmiechnęła się lekko i z zaciekawieniem zapytała- Ile masz lat?
- Dwadzieścia cztery, a ty ile?- spojrzał jej głęboko w oczy
- Ja tylko szesnaście- spuściła głowę, a on delikatnie złapał ją za szyję by spojrzała mu w oczy
- A czy to ważne- ucałował jej zrumieniony policzek
- No trochę ważne. Ty jesteś już pełnoletni, a ja? A ja jestem jeszcze dzieciakiem- prychnęła trochę smutna
- Jakim dzieciakiem? Jakim dzieciakiem?- wstał i kucnął przed nią- Nie jesteś dzieciakiem. Jeszcze tylko dwa lata i będziesz pełnoletnia- uśmiechnął się zniewalająco
- Hahaha... A tak właściwie to czemu mi się tak przyglądałeś?- próbowała strącić jego rękę z szyi, ale on przełożył ją na policzek
- Bo pierwszy raz widzę taką ładną dziewczynę- wstał, nachylił się nad nią i szepnął na ucho- Chyba się zakochałem
  
                            *** Cztery lata później ***

Blanka i Sebastian od meczu, na którym się poznali,  zaczęli się spotykać. Najpierw jako kumple, później przyjaciele, a teraz wylądowali na ślubnym kobiercu.
Matt też już jest po ślubie. Jego wybranką serca jest Sandra- modelka z Częstochowy.
Został nam tylko Krystianek.. Gdyby wiedział, że tak o nim powiedziałam nie byłby zadowolony, no ale cóż poradzę, że to jest taki mój mały synuś. Nie ważne, że ma 19 lat, on cały czas jest moim małym dzieciątkiem, tak jak i 22-letni Mattew oraz 20-letnia Blanka.
Michał stwierdził, że skoro ma już 44 lata, to po co mu więcej pracować, że chce spędzić czas z rodziną.
Kupiliśmy psa, którego wszyscy, wspólnie nazwaliśmy "Niagara".
Wszystko było wspaniale, gdyby nie to, że gdy miałam 46 lat, dowiedziałam się o białaczce. Udało się mnie jakoś wyleczyć... Wszyscy myśleli (włącznie ze mną), że jest po wszystkim.. Lecz nie było..
Po pół roku odkryto u mnie nawrót choroby... Odeszłam. 
Pamiętam tylko zapłakaną buzię Miśka.Czerwone oczy Blanki. A nawet płaczącego Matta i Krystiego.
Wielką rozpacz, ból w oczach każdego z nich i ból w moim sercu i ostatnie słowa mojego Misia, wypowiedziane drżącym głosem:
-  Czemu to robisz Marika? Czemu nas zostawiasz? Czemu to robisz?- chlipnął- Jest ci tutaj aż tak źle? Pamiętaj, że cię kocham, wszyscy cię kochamy. Pamiętaj, że być może za niedługo będę tam z tobą.. Będziemy nadal szczęśliwi, ale pamiętaj o mnie. Pamiętaj o mojej miłości, proszę...- rozpłakał się na nowo, a ja resztkami sił otarłam je z jego policzka i wyszeptałam:
- Kocham cię i będę pamiętać. Kocham was wszystkich. Nie zapomnijcie o mnie- po moim bladym policzku spłynęła samotna łza, a moje usta ostatni raz poczuły smak warg Michała...


________________________________________________________________
No i koniec!! Nie umiałam pociągnąc tego dłużej więc jest epilog...  Ale zapraszam no moje inne blogi 
1) http://wezmiloscwreceiprzebij.blogspot.com/
2) http://dzis-jutro-wczoraj-zawsze-siatka.blogspot.com/
Tak wiem, śmierć to oklepany wątek na koniec opowiadania, ale zwyczajnie nie wiedziałam co napisać. :(

A NO I JESZCZE SPECJALNE PODZIĘKOWANIA DLA INKI, KTÓRA DAŁA MI WIELE WSKAZÓWEK, RAD ORAZ NAPISAŁA WPROST CO JEJ SIĘ NIE PODOBA W TYM BLOGU. 
INKA, MAM TEŻ PEWNĄ PROŚBĘ --> BYŁABYM WDZIĘCZNA GDYBYŚ  ZAJRZAŁA NA MOJE DWA BLOGI, WYMIENIONE WYŻEJ I NAPISAŁA CZY COŚ MAM POPRAWIĆ I WGL.
DZIĘKUJĘ INKA :)

  POZDRAWIAM, GDZIE FRANCUZ NIE MOŻE, TAM SĘDZIA POMOŻE ^.^







 

5 komentarzy:

  1. http://nienawisc-od-kolyski.blogspot.com/ , zapraszam na 11 rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany, tak pięknei sie zaczęło, a tak smutno skończyło. Prawie się popłakałam czytając o tej chorobie :(
    [volleyball-and-love.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu musiałaś tak skończyć?! Myślałam,że wszyscy będą żyć szczęśliwie,a ty tu nagle uśmiercasz dziewczynę. Niedobra!! Jednak bardzo mi się i tak podoba :) Widać,że zachowali siatkarską ciągłość skoro córka Kubiaka z synem Igły :)
    Całuję i do zobaczenia na innych blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wyszło no... Cieszę się, że Co się podoba :)
      Związek młodej Kubiakowej i młodego Ignaczaka, to taki pomysł mojej 7-letniej kuzynki, która nie wiem skąd wiedziała o czym piszę opowiadanie
      Pozdrawiam ^.^

      Usuń